Wśród chwil magicznych i wyjątkowych jest i ta chwila zanim zabrzmi muzyka... W niej zatrzymuje się wszystko to, co było, jest i będzie. Jest w niej i tajemnica, która spełnia się w pierwszym dźwięku, akordzie, frazie... Rozpraszamy się, niepotrzebnie i bezradnie, każdego dnia tracąc cząstkę siebie. A tymczasem grupa młodych ludzi pragnie zatrzymać się, kontemplować czas, dostrzec chwilę...
Ta historia jest prosta. Opowiada o tym, jak zgłębialiśmy pierwsze motety Gorczyckiego i zakochiwaliśmy się w nich, z każdą kolejną nutą coraz bardziej. O tym, jak tęskniliśmy za dawnymi wiekami, jak budziła się w nas fascynacja wspólnym śpiewaniem, muzykowaniem, wspólnym byciem. O wyjątkowych ludziach, których poznaliśmy i którzy dzielili się z nami tym, co wiedzieli i potrafili. A przede wszystkim o pasji, miłości do muzyki, twórczym zapale, o marzeniach spełnionych, i tych, które wciąż jeszcze czekają na swoją kolej. O kontemplacji ciszy i dźwięku, zadumie nad czasem, ale również o grupie przyjaciół, dobrej zabawie w niemal rodzinnej atmosferze i ciągłej pracy, pracy, pracy, bo przecież nic, co trwale nas wzbogaca nie przychodzi na jedno skinienie dłoni.
Gdy rozmyślamy o muzyce dawnych mistrzów niemal natychmiast nasuwają się skojarzenia: ponadczasowa, uniwersalna, pełna harmonii, piękna, musica mundana - najdoskonalsza sfer muzyka. Ale i muzyka, która w nas i wokół nas - harmonia mundi - harmonia świata, jedność z nim.
Uciszmy zatem zmysły, ukojmy smutki i niepokoje, wsłuchajmy się w tajemnicę, która spełni się w pierwszym dźwięku, akordzie, frazie. Zasiądźmy razem, zaśpiewajmy. Bądźmy razem.